Logo Umów wizytę
Zadzwoń

Porada

Samotność w związku – kiedy warto szukać pomocy?

Wyjaśniamy w zaktualizowanym artykule, dlaczego poczucie osamotnienia może pojawić się także w bliskiej relacji, jakie sygnały warto zauważyć.

Wprowadzenie

Poczucie samotności może pojawić się także w bliskiej relacji. Ważne jest nie tylko to, czy jesteśmy razem, ale czy nadal czujemy się ze sobą emocjonalnie blisko.

Można mieszkać razem, dzielić obowiązki, wychowywać dzieci, planować wakacje i każdego wieczoru zasypiać obok siebie, a jednocześnie mieć poczucie, że czegoś istotnego w relacji brakuje.

Rozmowy zaczynają dotyczyć głównie zakupów, pracy i codziennych obowiązków. Ważne przeżycia coraz częściej zachowujemy dla siebie. Przestajemy oczekiwać, że druga osoba naprawdę nas zrozumie. Z zewnątrz związek może funkcjonować bez większych problemów, ale wewnątrz pojawia się dystans.

Tak może wyglądać samotność w związku.

Nie musi oznaczać końca relacji ani świadczyć o tym, że uczucia zniknęły. Może jednak być informacją, że jedna lub obie osoby nie doświadczają w relacji takiej bliskości, wsparcia lub kontaktu, jakich potrzebują.

Czy można być samotnym, będąc w związku?

Samotność nie oznacza po prostu braku ludzi wokół nas.

W psychologii jest opisywana jako subiektywne doświadczenie pojawiające się wtedy, gdy istnieje rozbieżność między bliskością i jakością relacji, jakiej potrzebujemy, a tym, czego rzeczywiście doświadczamy[1].

Dlatego obecność partnera nie wyklucza samotności.

Badacze rozróżniają między innymi samotność społeczną i emocjonalną. Pierwsza wiąże się przede wszystkim z niedostatkiem szerszej sieci relacji społecznych. Druga dotyczy braku wystarczająco bliskiej i znaczącej więzi.

W związku szczególnie istotne może być właśnie poczucie emocjonalnego osamotnienia.

Możemy mieć rodzinę, znajomych i aktywne życie społeczne, a jednocześnie nie czuć, że partner jest osobą, z którą możemy podzielić się tym, co naprawdę dla nas ważne.

W badaniu 755 pozostających w małżeństwach osób w wieku 64–92 lat większe nasilenie samotności wiązało się między innymi z rzadszym otrzymywaniem wsparcia emocjonalnego od współmałżonka, rzadszymi rozmowami oraz większą niezgodą między partnerami [2].

Badanie dotyczyło osób starszych, dlatego jego wyników nie należy automatycznie przenosić na wszystkie związki. Pokazuje jednak ważną zależność: samo pozostawanie z kimś w relacji nie gwarantuje poczucia bliskości.

Jak objawia się samotność w związku?

Samotność w związku rzadko zaczyna się od jednego wydarzenia. Częściej pojawia się stopniowo.

Partnerzy nadal ze sobą rozmawiają, ale coraz mniej jest rozmów o emocjach, potrzebach czy obawach. Codzienna komunikacja zaczyna przypominać zarządzanie wspólnym gospodarstwem.

Może pojawić się poczucie, że nie ma sensu mówić o swoich trudnościach, ponieważ druga osoba nie słucha, bagatelizuje problem albo natychmiast próbuje go rozwiązać. Czasem partner przestaje być pierwszą osobą, której chcemy powiedzieć o czymś ważnym.

U niektórych par samotność może przejawiać się przez wycofanie. Jedna osoba próbuje nawiązać kontakt, a druga coraz częściej zamyka się w sobie. Każda kolejna próba rozmowy może wtedy powodować frustrację po jednej stronie i jeszcze większą potrzebę dystansu po drugiej.

Poczuciu samotności może towarzyszyć również:

  • brak czułości i fizycznej bliskości,
  • poczucie, że partner nie interesuje się naszymi przeżyciami,
  • coraz rzadsze spędzanie czasu tylko we dwoje,
  • unikanie trudniejszych rozmów,
  • dzielenie się ważnymi sprawami z innymi osobami zamiast z partnerem,
  • przekonanie, że „i tak mnie nie zrozumie”,
  • funkcjonowanie bardziej obok siebie niż razem.

Żaden z tych sygnałów sam w sobie nie oznacza kryzysu.

Znaczenie ma przede wszystkim to, jak długo sytuacja trwa, jak wpływa na oboje partnerów oraz czy podejmowane próby zmiany przynoszą rezultat.

Brak bliskości w związku – skąd bierze się emocjonalny dystans?

Nie ma jednej przyczyny samotności ani braku bliskości w związku.

Czasami dystans pojawia się w wyniku przeciążenia. Praca, opieka nad dziećmi, problemy finansowe, choroba czy długotrwały stres mogą sprawić, że większość energii zaczyna być przeznaczana na codzienne funkcjonowanie, a coraz mniej pozostaje jej na relację.

Para nadal może dobrze wykonywać wszystkie wspólne obowiązki, ale z czasem coraz mniej miejsca pozostaje na rozmowę, czułość, wspólne doświadczenia i zainteresowanie sobą nawzajem.

W innych przypadkach partnerzy stopniowo przestają mówić o swoich potrzebach. Każde może zakładać, że druga osoba „powinna wiedzieć”, czego potrzebuje. Gdy tak się nie dzieje, pojawia się rozczarowanie.

Znaczenie może mieć także sposób prowadzenia konfliktów. Jeżeli rozmowy regularnie kończą się krytyką, wzajemnym atakiem albo wycofaniem, z czasem łatwiej zrezygnować z poruszania trudnych tematów niż ryzykować kolejną kłótnię.

Może wtedy powstać pozorny spokój: partnerzy kłócą się mniej, ale nie dlatego, że rozwiązali problemy. Po prostu coraz mniej ze sobą rozmawiają.

Badania wskazują, że jakość relacji jest związana z doświadczeniem samotności. W holenderskim badaniu osób pozostających w małżeństwach większa samotność wiązała się m.in. z mniejszym wsparciem emocjonalnym ze strony współmałżonka, rzadszymi rozmowami oraz większą niezgodą między partnerami [2].

W ramach Irish Longitudinal Study on Ageing obserwowano natomiast 932 starsze małżeństwa. Osoby, które na początku badania gorzej oceniały negatywne aspekty swojego małżeństwa, dwa lata później wykazywały większe nasilenie samotności [3].

Nie oznacza to jednak, że niezadowalający związek automatycznie powoduje samotność.

Badania pokazują związki pomiędzy tymi zjawiskami, a zależności mogą być bardziej złożone. Samotność może wpływać na sposób postrzegania relacji, a funkcjonowanie relacji może mieć znaczenie dla poczucia osamotnienia.

Dlatego bardziej precyzyjne jest stwierdzenie, że samotność i jakość związku mogą wzajemnie wiązać się ze sobą w czasie, niż że jedno zjawisko zawsze jest przyczyną drugiego.

Potrzeba bliskości w związku – czy dla każdego oznacza to samo?

Jednym ze źródeł nieporozumień może być to, że partnerzy inaczej rozumieją bliskość.

Dla jednej osoby oznacza ona przede wszystkim możliwość rozmowy o emocjach. Dla drugiej ważniejszy może być wspólnie spędzony czas, dotyk, czułość, życie seksualne albo poczucie, że partner jest dostępny wtedy, gdy wydarza się coś ważnego.

Może więc zdarzyć się sytuacja, w której jedna osoba uważa, że okazuje zainteresowanie i troskę, a druga mimo tego doświadcza braku bliskości.

Przykładowo jeden z partnerów może próbować pomagać, proponując rozwiązania problemów, podczas gdy druga osoba potrzebuje przede wszystkim wysłuchania. Ktoś może wyrażać przywiązanie poprzez wykonywanie codziennych obowiązków, podczas gdy partnerowi szczególnie brakuje czułości lub czasu spędzonego razem.

Nie oznacza to, że jedna z tych potrzeb jest ważniejsza albo bardziej prawidłowa.

Znaczenie ma możliwość ich rozpoznania i powiedzenia o nich w sposób, który pozwala drugiej osobie je zrozumieć.

Dlatego zamiast pytać wyłącznie:

Dlaczego już nie jesteśmy tak blisko?

warto czasem zadać sobie bardziej konkretne pytanie:

Czego właściwie najbardziej mi teraz brakuje w naszej relacji?

Odpowiedzi partnerów nie muszą być takie same.

Samotność jednej osoby może mieć znaczenie dla całej relacji

Relacja powstaje pomiędzy dwiema osobami, dlatego doświadczeń partnerów nie zawsze można rozpatrywać całkowicie osobno.

Pokazuje to duże niemieckie badanie obejmujące 2337 stabilnych par, zarówno małżeńskich, jak i niepozostających w małżeństwie. Partnerzy byli obserwowani przez osiem lat[1].

Osoby, które na początku badania czuły się bardziej samotne, później przeciętnie deklarowały niższą satysfakcję ze swojego związku. Większa samotność jednej osoby wiązała się również z niższą późniejszą satysfakcją jej partnera [1].

Badacze zaobserwowali ponadto związek samotności z przebiegiem satysfakcji z relacji w kolejnych latach [1].

Nie oznacza to, że emocje jednej osoby automatycznie „przenoszą się” na drugą ani że samotność musi prowadzić do pogorszenia związku.

Pokazuje jednak coś ważnego: długotrwałe poczucie samotności jednego z partnerów może być istotne dla sposobu funkcjonowania całej relacji.

Jeżeli jedna osoba przez dłuższy czas czuje się niewysłuchana lub pozostawiona sama ze swoimi emocjami, może zmienić sposób reagowania na partnera. Może coraz intensywniej domagać się kontaktu albo przeciwnie — wycofywać się i przestać go oczekiwać.

Druga osoba reaguje na tę zmianę i z czasem może powstać powtarzający się schemat, z którego parze trudno samodzielnie wyjść.

Czy samotność oznacza, że związek jest nieudany?

Nie. Poczucie osamotnienia może pojawić się również w relacji, która wcześniej dawała obojgu partnerom dużo bliskości. Narodziny dziecka, choroba, opieka nad bliską osobą, problemy zawodowe, długotrwały stres czy zwykłe przeciążenie codziennością mogą czasowo ograniczyć możliwość dbania o relację.

Dlatego ważniejsze od samego pytania:

Czy czuję się samotnie?

może być:

Co dzieje się z tym poczuciem w czasie i czy potrafimy o nim ze sobą rozmawiać?”

Jeżeli partnerzy mogą powiedzieć sobie, że oddalili się od siebie, wysłuchać swoich potrzeb i wspólnie próbować odbudować kontakt, samo pojawienie się samotności nie musi oznaczać trwałego problemu.

Trudniej jest wtedy, kiedy próby rozmowy nie prowadzą do zmiany albo wręcz zwiększają dystans.

Samotność, wsparcie partnera i samopoczucie

Samotność nie jest diagnozą zaburzenia psychicznego. Nie oznacza również, że osoba jej doświadczająca ma depresję.

Warto jednak pamiętać, że jakość relacji partnerskiej, samotność i samopoczucie psychiczne mogą być ze sobą powiązane.

W badaniu wykorzystującym dane 1084 par z amerykańskiego Health and Retirement Study, będącego reprezentatywnym badaniem osób po 50. roku życia, analizowano m.in. wsparcie ze strony współmałżonka, napięcia w relacji, samotność i późniejsze objawy depresyjne [4].

Wyniki wskazywały, że samotność może być jednym z mechanizmów łączących wsparcie ze strony partnera z późniejszym samopoczuciem psychicznym. Zależności różniły się jednak w zależności od płci i ograniczeń funkcjonalnych uczestników [4].

Nie pozwala to powiedzieć, że brak bliskości w związku prowadzi do depresji.

Pokazuje natomiast, dlaczego warto patrzeć na samotność w kontekście całej sytuacji danej osoby, zamiast traktować ją wyłącznie jako problem samej relacji.

Jak radzić sobie z samotnością w związku?

Pierwszym krokiem może być próba nazwania własnego doświadczenia bez obwiniania partnera.

Zdanie:

„Ty nigdy się mną nie interesujesz”

łatwo może uruchomić obronę. Inaczej może zabrzmieć:

„Ostatnio mam wrażenie, że dużo rozmawiamy o obowiązkach, ale bardzo mało o nas. Brakuje mi tego”.

Warto mówić nie tylko o tym, czego nie chcemy, lecz również o tym, czego potrzebujemy.

Zamiast:

„Nigdy nie mamy dla siebie czasu”

można spróbować powiedzieć:

„Brakuje mi czasu, kiedy jesteśmy tylko razem. Chciałabym/chciałbym, żebyśmy znaleźli go trochę więcej”.

Dobrze jest również sprawdzić, czy oboje partnerzy podobnie postrzegają sytuację. Zdarza się, że jedna osoba od miesięcy przeżywa samotność, podczas gdy druga nie zdaje sobie sprawy z narastającego problemu.

Można przyjrzeć się kilku pytaniom:

  • Kiedy ostatnio czuliśmy się ze sobą naprawdę blisko?
  • Czego obecnie najbardziej brakuje każdemu z nas?
  • Czy potrafimy rozmawiać o trudnych sprawach bez wzajemnego atakowania się?
  • Czy mamy czas, w którym jesteśmy ze sobą nie tylko jako rodzice lub osoby prowadzące wspólny dom?
  • Czy nasze próby zbliżenia do siebie są zauważane przez drugą osobę?
  • Co każde z nas rozumie przez bliskość?

Zmiana nie zawsze wymaga wielkich gestów.

Czasem ważniejsze są niewielkie, powtarzalne doświadczenia: rozmowa bez rozpraszaczy, zainteresowanie tym, co wydarzyło się w ciągu dnia, wspólne wyjście, więcej czułości czy powrót do aktywności, które wcześniej dawały parze poczucie więzi.

Warto jednak obserwować nie tylko własne intencje, lecz także to, czy podejmowane próby rzeczywiście zmieniają sposób funkcjonowania pary.

Kiedy warto szukać pomocy?

Nie istnieje określony czas, po którym samotność oznacza konieczność rozpoczęcia terapii par. Nie ma również testu, którego wynik wskazywałby, że para „powinna” zgłosić się do terapeuty.

Decyzja zależy od konkretnej sytuacji.

Sygnałem, że warto rozważyć konsultację, może być utrzymujące się poczucie osamotnienia mimo podejmowanych prób odbudowania kontaktu.

Szczególną uwagę warto zwrócić na sytuację, gdy:

  • rozmowy o relacji regularnie kończą się konfliktem lub wycofaniem,
  • partnerzy coraz rzadziej dzielą się ważnymi przeżyciami,
  • komunikacja ogranicza się niemal wyłącznie do spraw organizacyjnych,
  • jedna osoba stale próbuje nawiązać kontakt, a druga coraz bardziej się wycofuje,
  • brak czułości lub bliskości staje się źródłem cierpienia jednej lub obu osób,
  • w relacji narasta żal lub obojętność,
  • coraz częściej pojawia się przekonanie, że druga osoba i tak nie zrozumie,
  • pomimo podejmowanych prób emocjonalny dystans nie zmniejsza się.

Pomoc może być zasadna również wtedy, gdy obojgu partnerom zależy na relacji, ale kolejne próby zmiany prowadzą do powtarzania tego samego schematu.

Nie trzeba czekać na zdradę, decyzję o rozstaniu czy bardzo poważny kryzys.

Terapia par może służyć także osobom, które chcą zrozumieć, dlaczego stopniowo tracą bliskość i co mogą zrobić, aby zmienić sposób funkcjonowania swojej relacji.

Badania longitudinalne wskazują na związki pomiędzy samotnością a jakością i satysfakcją z relacji w czasie [2,3]. Nie mamy jednak podstaw, aby na ich podstawie twierdzić, że samotność sama w sobie prowadzi do rozstania.

Dlatego zamiast traktować samotność jako zapowiedź końca związku, można potraktować ją jako sygnał, któremu warto się przyjrzeć.

Jak terapia par może pomóc?

Terapia par nie polega na wskazaniu osoby odpowiedzialnej za problemy w związku.

Jednym z jej celów może być pomoc partnerom w zobaczeniu sposobu, w jaki wzajemnie na siebie reagują.

Czasem pod pozornie prostym konfliktem — dotyczącym telefonu, obowiązków, seksu czy braku wspólnego czasu — znajdują się potrzeby związane z bliskością, bezpieczeństwem, uznaniem albo poczuciem bycia ważnym dla drugiej osoby.

Podczas terapii można przyjrzeć się temu, co dzieje się między partnerami, gdy jedna osoba próbuje nawiązać kontakt, jak reaguje druga oraz co sprawia, że rozmowa zaczyna prowadzić do konfliktu albo wycofania.

Praca może również dotyczyć sposobu wyrażania potrzeb, prowadzenia trudnych rozmów, reagowania na emocje oraz stopniowego odbudowywania kontaktu.

Skuteczność terapii par jako metody pracy z trudnościami w relacji była przedmiotem badań. Metaanaliza obejmująca 33 randomizowane badania i 2730 uczestników dotyczące terapii behawioralnej par oraz terapii skoncentrowanej na emocjach wykazała przeciętnie umiarkowaną poprawę satysfakcji ze związku bezpośrednio po zakończeniu terapii [5].

Autorzy zwracali jednak uwagę na możliwy wpływ błędu publikacyjnego oraz słabsze dowody dotyczące utrzymywania się rezultatów w dłuższym okresie [5].

Terapia nie daje więc gwarancji określonego rezultatu.

Może natomiast stworzyć parze warunki do spokojniejszego przyjrzenia się temu, co dzieje się w relacji i czego potrzebuje każda z osób.

Samotność może być sygnałem, a nie wyrokiem dla relacji

Możliwość powiedzenia:

„Czuję się samotna”

albo:

„Czuję się samotny”

osobie, z którą dzielimy życie, bywa trudna.

Może pojawić się obawa, że takie słowa zabrzmią jak oskarżenie lub zakwestionowanie całej relacji. Nie muszą jednak oznaczać:

„Nie kocham Cię”

albo:

„Ten związek się skończył”.

Mogą oznaczać:

„Brakuje mi naszej bliskości”.

„Chciałabym/chciałbym, żebyśmy znów mogli ze sobą rozmawiać”.

„Nie wiem, jak do Ciebie dotrzeć”.

„Zależy mi na naszej relacji, ale nie potrafimy sami zmienić tego, co się między nami dzieje”.

To może być początek ważnej rozmowy.

Jak Milevia może pomóc?

W Poradni Psychologicznej Milevia prowadzimy terapię par dla osób doświadczających między innymi emocjonalnego dystansu, braku bliskości, trudności w komunikacji i powtarzających się konfliktów.

Pierwsze spotkania pozwalają wspólnie ze specjalistą przyjrzeć się temu, co dzieje się w relacji, jak problem widzi każde z partnerów oraz nad czym para chciałaby pracować.

Nie trzeba wcześniej wiedzieć, „kto ma problem” ani mieć gotowego rozwiązania.

Jeżeli mimo prób rozmowy nadal czujecie, że coraz trudniej jest Wam do siebie dotrzeć, możecie umówić konsultację dla par i wspólnie ze specjalistą przyjrzeć się temu, co stoi za narastającym dystansem.

Źródła naukowe

[1] Mund M., Johnson M.D. (2021). Lonely Me, Lonely You: Loneliness and the Longitudinal Course of Relationship Satisfaction. Journal of Happiness Studies, 22, 575–597. DOI: 10.1007/s10902-020-00241-9. Badanie obejmowało 2337 stabilnych par z German Family Panel, zarówno małżeńskich, jak i niepozostających w małżeństwie, obserwowanych w okresie ośmiu lat.

[2] de Jong Gierveld J., Broese van Groenou M.I., Hoogendoorn A.W., Smit J.H. (2009). Quality of Marriages in Later Life and Emotional and Social Loneliness. The Journals of Gerontology: Series B, 64B(4), 497–506. DOI: 10.1093/geronb/gbn043. PMID: 19213848. Badanie obejmowało 755 pozostających w małżeństwach osób w wieku 64–92 lat z Longitudinal Aging Study Amsterdam. Jest to badanie przekrojowe, dlatego pozwala opisywać związki między jakością małżeństwa a samotnością, ale nie ustala kierunku przyczynowości.

[3] Stokes J.E. (2017). Two-Wave Dyadic Analysis of Marital Quality and Loneliness in Later Life: Results From the Irish Longitudinal Study on Ageing. Research on Aging, 39(5), 635–656. DOI: 10.1177/0164027515624224. PMID: 26733494. Badanie obejmowało 932 starsze małżeństwa mieszkające w Irlandii i dwa pomiary oddzielone okresem dwóch lat.

[4] Marini C.M., Ermer A.E., Fiori K.L., Rauer A.J., Proulx C.M. (2020). Marital Quality, Loneliness, and Depressive Symptoms Later in Life: The Moderating Role of Own and Spousal Functional Limitations. Research in Human Development, 17(4), 211–234. DOI: 10.1080/15427609.2020.1837598. PMID: 34239391. Analiza obejmowała 1084 par uczestniczących w Health and Retirement Study — reprezentatywnym badaniu populacji osób w wieku 50+ w Stanach Zjednoczonych. Badano m.in. wsparcie i napięcia w małżeństwie, samotność oraz późniejsze objawy depresyjne.

[5] Rathgeber M., Bürkner P.-C., Schiller E.-M., Holling H. (2019). The Efficacy of Emotionally Focused Couples Therapy and Behavioral Couples Therapy: A Meta-Analysis. Journal of Marital and Family Therapy, 45(3), 447–463. DOI: 10.1111/jmft.12336. PMID: 29781200. Metaanaliza 33 randomizowanych badań obejmujących 2730 uczestników. Wykazano umiarkowane efekty terapii par w zakresie satysfakcji ze związku bezpośrednio po terapii. Autorzy wskazali jednocześnie na możliwy błąd publikacyjny oraz mniej jednoznaczne wyniki dotyczące trwałości efektów.