Porada
Powrót do codzienności – dlaczego w związku znów pojawiają się napięcia?
Artykuł przedstawia, dlaczego powrót do codziennych obowiązków może ponownie uruchamiać napięcia w związku i co można zrobić, by lepiej sobie z nimi poradzić.
Wprowadzenie
Po okresie odpoczynku powrót do pracy, obowiązków i codziennego rytmu może sprawić, że w relacji ponownie pojawią się napięcia. Nie zawsze oznacza to, że coś jest z nią nie tak — czasem wracają warunki, w których wcześniej trudno było zadbać o bliskość i porozumienie.
Po okresie większego odpoczynku i swobody powrót do codziennego rytmu może być odczuwalny bardzo wyraźnie. Znów pojawiają się praca, dojazdy, szkoła, zajęcia dzieci, zakupy i obowiązki, które wymagają czasu i uwagi.
I czasem wraz z nimi wraca coś jeszcze.
Irytacja o drobiazgi. Krótsze rozmowy. Pretensje o obowiązki. Poczucie, że druga osoba nie rozumie, ile mamy na głowie. Wieczorem każde zajmuje się czymś swoim, choć w okresie większego odpoczynku wydawało się, że jesteśmy sobie bliżsi.
Może wtedy pojawić się pytanie:
„Dlaczego znowu zaczyna być między nami trudno?”
Nie musi chodzić o to, że odpoczynek „nic nie dał”. Powrót do codzienności może po prostu ponownie uruchamiać sytuacje, które już wcześniej były źródłem napięcia.
Dlaczego po powrocie do codzienności może pojawić się więcej napięcia?
Nie ma jednego mechanizmu, który dotyczyłby wszystkich par.
Warto jednak zwrócić uwagę na wpływ stresu, który powstaje poza związkiem, ale może mieć znaczenie dla tego, jak partnerzy reagują na siebie nawzajem.
Trudności zawodowe, zmęczenie, presja czasu czy nadmiar obowiązków nie pozostają zawsze poza drzwiami domu.
W badaniach prowadzonych wśród małżeństw zaobserwowano, że w okresach większego stresu ludzie mogą silniej reagować na codzienne doświadczenia w relacji. To, co w spokojniejszym okresie zostałoby potraktowane jako drobiazg, przy większym przeciążeniu może mieć większy wpływ na chwilową ocenę związku [1]. (PubMed)
Szerszą perspektywę daje analiza danych z 10 badań podłużnych obejmujących 1104 małżeństwa. Wyniki pokazały, że sposób, w jaki zachowania partnerów wiążą się ze zmianami satysfakcji z małżeństwa, zależy również od poziomu stresu doświadczanego przez obie osoby [2]. Nie oznacza to, że stres automatycznie prowadzi do pogorszenia relacji. Pokazuje raczej, że funkcjonowania pary nie można w pełni zrozumieć bez uwzględnienia warunków, w jakich partnerzy żyją [2]. (PubMed Central (PMC))
Dlatego po powrocie do codzienności problemem nie zawsze jest sama relacja. Czasem zmieniają się przede wszystkim warunki, w których ta relacja musi funkcjonować.
Kiedy codzienność zaczyna zajmować całą przestrzeń
Powrót do zwykłego rytmu często oznacza konieczność ponownego pogodzenia wielu ról.
Jesteśmy partnerami, ale jednocześnie pracownikami, rodzicami, opiekunami, osobami odpowiedzialnymi za dom, finanse czy organizację rodzinnego życia.
Problem może pojawić się wtedy, gdy wymagania związane z jednym obszarem zaczynają utrudniać funkcjonowanie w drugim.
W psychologii pracy i rodziny opisuje się między innymi konflikt praca–rodzina — sytuację, w której wymagania związane z tymi obszarami zaczynają ze sobą kolidować.
Metaanaliza obejmująca 332 badania z 58 krajów wykazała związki pomiędzy takim konfliktem a m.in. niższą satysfakcją z życia rodzinnego i życia ogółem. Siła tych zależności różniła się jednak pomiędzy kontekstami kulturowymi, dlatego nie można zakładać, że dotyczą każdej osoby w jednakowym stopniu [3]. (PubMed)
W codziennym życiu może to wyglądać bardzo zwyczajnie.
Jedna osoba wraca z pracy i potrzebuje chwili ciszy. Druga przez cały dzień czekała, aż będzie można podzielić się obowiązkami. Ktoś chce porozmawiać, a partner odpowiada: „nie teraz”. Trzeba zorganizować następny dzień, zrobić zakupy, przygotować dzieci do szkoły albo odpowiedzieć na ostatnią służbową wiadomość.
Żadna z tych sytuacji nie musi być sama w sobie poważnym problemem.
Jeżeli jednak podobny rytm powtarza się każdego dnia, relacja może stopniowo schodzić na dalszy plan.
„Dlaczego znowu wszystko jest na mojej głowie?”
Jednym ze źródeł napięcia mogą być obowiązki.
Nie tylko ich liczba, ale również to, jak partnerzy postrzegają ich podział.
Dwie osoby mogą wykonywać wiele zadań, a mimo to jedna z nich może mieć poczucie, że ponosi większą odpowiedzialność za organizację domu czy życia rodzinnego.
W badaniu obejmującym 2193 osoby pozostające w związkach, w tym 476 par, osoby wykonujące większą część obowiązków domowych i jednocześnie postrzegające ich podział jako bardziej niesprawiedliwy deklarowały niższą satysfakcję z relacji. Istotne okazało się również poczucie bycia docenianym przez partnera. Badanie przeprowadzono w szczególnych warunkach pandemii COVID-19, dlatego jego wyników nie należy automatycznie przenosić na każdą parę [4]. (doi.org)
Warto więc pamiętać, że rozmowa o obowiązkach nie zawsze sprowadza się do policzenia, kto ile razy zrobił zakupy, ugotował obiad czy odebrał dzieci.
Czasem ważniejsze są pytania:
- Czy oboje mamy poczucie, że nasz wysiłek jest zauważany?
- Czy obecny podział obowiązków nadal odpowiada naszej sytuacji?
- Czy któreś z nas przejęło odpowiedzialność za sprawy, których druga osoba na co dzień nawet nie dostrzega?
Po okresie, w którym codzienny rytm wyglądał inaczej, odpowiedzi na te pytania mogą się zmienić.
Wracają obowiązki – i mogą wrócić stare sposoby rozmowy
Codzienność nie tylko zwiększa liczbę zadań. Może również ponownie tworzyć sytuacje, w których już wcześniej trudno było się porozumieć.
Jedna osoba zwraca uwagę na problem.
Druga słyszy krytykę i zaczyna się bronić.
Pierwsza ma poczucie, że nie została wysłuchana, więc mówi coraz mocniej.
Druga coraz bardziej się wycofuje.
I nagle rozmowa, która zaczęła się od niezrobionych zakupów czy planów na weekend, dotyczy już tego, kto „nigdy” nie słucha i kto „zawsze” ma pretensje.
Badania dotyczące stresu i codziennych doświadczeń w małżeństwie wskazują, że przy większym obciążeniu reakcje na wydarzenia w relacji mogą być silniejsze [1]. Nie oznacza to, że stres usprawiedliwia raniące zachowanie. Może jednak być jednym z elementów pomagających zrozumieć, dlaczego w bardziej wymagającym okresie trudniej zachować sposób rozmowy, który w spokojniejszych warunkach przychodzi łatwiej. (PubMed)
Jeżeli głównym problemem staje się właśnie to, że coraz trudniej ze sobą rozmawiać, ten temat szerzej rozwijamy w artykule „Jak brak komunikacji w związku wpływa na relację?”
Nie każda para zaczyna się częściej kłócić
Napięcie w związku nie zawsze wygląda jak otwarty konflikt.
Czasami dzieje się coś zupełnie innego.
Partnerzy zaczynają coraz mniej ze sobą rozmawiać. Nie poruszają trudnych tematów, ponieważ nie mają siły na kolejną sprzeczkę. Kontakt coraz częściej dotyczy głównie spraw organizacyjnych:
- „Kto odbiera dzieci?”
- „Co kupić?”
- „O której wrócisz?”
- „Zapłaciłeś rachunek?”
Z zewnątrz może się nawet wydawać, że konfliktów jest mniej.
Jednocześnie może ubywać rozmów, czułości, zainteresowania sobą i poczucia, że druga osoba naprawdę wie, co dzieje się w naszym życiu.
Wtedy problemem przestaje być wyłącznie napięcie. Zaczyna nim być dystans.
Jeżeli taki sposób funkcjonowania utrzymuje się dłużej, jedna lub obie osoby mogą zacząć doświadczać poczucia osamotnienia mimo pozostawania w związku.
Temu problemowi poświęciliśmy osobny artykuł „Samotność w związku – kiedy warto szukać pomocy?”
Czy okres większego spokoju był więc tylko chwilowy?
Niekoniecznie.
Jeżeli podczas urlopu albo innego okresu odpoczynku było Wam ze sobą dobrze, to doświadczenie również może być ważną informacją o relacji.
Być może łatwiej było rozmawiać wtedy, gdy nie trzeba było pilnować zegarka. Być może pojawiło się więcej czułości, kiedy oboje byliście mniej zmęczeni. Być może przypomnieliście sobie, że nadal lubicie spędzać ze sobą czas.
Powrót napięcia nie przekreśla tego doświadczenia.
Może natomiast pokazać, jak duży wpływ na Waszą relację ma sposób organizacji codziennego życia.
W artykule „Czy wakacje naprawdę naprawiają związek?” zwracaliśmy uwagę, że sam wyjazd nie musi rozwiązać trudności, których źródło pozostaje niezmienione.
Po powrocie można jednak wykorzystać doświadczenie większego spokoju w inny sposób.
Zamiast pytać:
„Dlaczego znowu jest źle?”
można zapytać:
„Co wtedy było inne i czego z tego potrzebujemy również na co dzień?”
To przesuwa uwagę z oceny całego związku na konkretne warunki, w których łatwiej lub trudniej być ze sobą blisko.
Co można zrobić, kiedy po powrocie znów pojawiają się napięcia?
Nie każde napięcie oznacza, że para potrzebuje terapii.
Dobrym początkiem może być przyjrzenie się temu, co konkretnie zmieniło się wraz z powrotem do codziennego rytmu.
Jeśli ostatnio częściej dochodzi między Wami do spięć, warto sprawdzić, czy konflikt rzeczywiście dotyczy sprawy, od której się zaczyna, czy też w tle znajdują się zmęczenie, brak czasu, przeciążenie albo poczucie pozostawania samemu z odpowiedzialnością.
Warto również ponownie przyjrzeć się podziałowi obowiązków.
Nie zakładać, że skoro jakiś układ działał kilka miesięcy temu, nadal jest odpowiedni. Zmiana godzin pracy, rozpoczęcie roku szkolnego, nowe zajęcia dzieci czy dodatkowe zobowiązania mogą sprawić, że wcześniejszy sposób organizacji życia przestaje odpowiadać rzeczywistości.
Ciekawego kontekstu dostarcza holenderskie badanie dzienniczkowe dotyczące rodziców. W dniach, w których uczestnicy więcej rozmawiali z partnerem o koordynowaniu obowiązków domowych, opieki nad dziećmi i pracy zawodowej, deklarowali również większe poczucie sprawiedliwości podziału zadań i wyższą jakość relacji tego samego dnia. Badanie wykazuje zależność i nie pozwala stwierdzić, że sama rozmowa powoduje poprawę relacji, ale wskazuje na znaczenie bieżącej koordynacji codziennych obowiązków [5]. (British Psychological Society)
Możecie zacząć od kilku pytań:
- Co obecnie najbardziej nas obciąża?
- Czy podział obowiązków nadal jest dla nas w porządku?
- Czego każde z nas potrzebuje po trudnym dniu?
- Kiedy ostatnio mieliśmy czas, który nie był przeznaczony na organizowanie codzienności?
- Czy podczas konfliktu rozmawiamy jeszcze o problemie, czy głównie próbujemy udowodnić sobie, kto ma rację?
- Co z okresu większego spokoju chcielibyśmy zachować również teraz?
Celem nie jest stworzenie idealnego harmonogramu ani związku pozbawionego trudności.
Chodzi raczej o odzyskanie poczucia, że codzienność jest czymś, z czym mierzycie się razem, a nie kolejnym polem konfliktu między Wami.
Kiedy napięcia są sygnałem, że warto poszukać pomocy?
Nie istnieje liczba kłótni ani określony czas, po którym para „powinna” rozpocząć terapię.
Znaczenie ma raczej sposób, w jaki problem wpływa na relację oraz to, czy udaje się wspólnie coś w nim zmieniać.
Warto rozważyć konsultację, gdy:
- te same konflikty regularnie wracają mimo prób ich rozwiązania,
- rozmowy szybko przechodzą w krytykę, obronę lub wycofanie,
- jedna osoba ma poczucie, że stale próbuje nawiązać kontakt, a druga coraz bardziej się oddala,
- trudno znaleźć rozwiązanie dotyczące obowiązków, czasu czy wzajemnych oczekiwań,
- coraz mniej jest rozmów, czułości i poczucia bliskości,
- napięcie zaczyna pojawiać się również w sytuacjach, które wcześniej były dla Was przyjemne,
- obojgu zależy na relacji, ale kolejne próby zmiany kończą się powrotem do tego samego sposobu reagowania.
Nie trzeba czekać na zdradę, decyzję o rozstaniu czy bardzo poważny kryzys.
Czasem właśnie powtarzalność trudności jest ważniejszą informacją niż intensywność pojedynczej kłótni.
Jak terapia par może pomóc?
Terapia par nie polega na ustaleniu, kto ma rację ani kto ponosi większą odpowiedzialność za problemy w związku.
Podczas wspólnych spotkań można przyjrzeć się temu, co dzieje się między partnerami w sytuacjach napięcia.
Co uruchamia konflikt?
Jak reaguje każda z osób?
Co jedna osoba próbuje przekazać i co słyszy druga?
Jakie potrzeby mogą znajdować się pod pretensjami, wycofaniem czy złością?
Praca podczas terapii może dotyczyć także sposobu prowadzenia trudnych rozmów, wzajemnych oczekiwań, podziału obowiązków, radzenia sobie ze stresem czy odzyskiwania miejsca na bliskość w codziennym życiu.
Nie chodzi o stworzenie związku, w którym nigdy nie pojawia się napięcie.
Bardziej realistycznym celem może być lepsze rozpoznawanie momentu, w którym codzienny stres zaczyna wpływać na relację, oraz poszukiwanie sposobów reagowania, które nie pogłębiają dystansu.
Powrót napięcia nie musi oznaczać powrotu do punktu wyjścia
Po okresie odpoczynku łatwo odnieść wrażenie, że skoro ponownie pojawiły się konflikty albo dystans, wszystko wróciło do dawnego stanu.
Nie musi tak być.
Powrót do codzienności może być okazją do zobaczenia czegoś, czego w spokojniejszym okresie nie było widać tak wyraźnie:
co najbardziej obciąża Waszą relację, w jakich sytuacjach tracicie ze sobą kontakt i czego potrzebujecie, żeby codzienność nie oznaczała stopniowego oddalania się od siebie.
Samo zauważenie tego nie rozwiąże wszystkich trudności.
Może jednak być początkiem zmiany.
Jak Milevia może pomóc?
W Poradni Psychologicznej Milevia prowadzimy terapię par w Warszawie oraz online dla par doświadczających między innymi powtarzających się konfliktów, trudności w komunikacji, emocjonalnego dystansu i problemów z odbudowaniem bliskości.
Pierwsze spotkania pozwalają wspólnie ze specjalistą przyjrzeć się temu, co dzieje się w relacji, jakie sytuacje najczęściej prowadzą do napięcia i nad czym para chciałaby pracować.
Nie trzeba wcześniej wiedzieć, kto „ma problem” ani mieć gotowego rozwiązania.
Jeżeli mimo prób rozmowy wciąż wracacie do tych samych konfliktów lub czujecie, że codzienność coraz bardziej Was od siebie oddala, możecie umówić konsultację dla par i wspólnie ze specjalistą przyjrzeć się temu, co podtrzymuje ten sposób funkcjonowania oraz jakiego rodzaju zmiana może być dla Was pomocna.
Źródła naukowe
[1] Neff L.A., Karney B.R. (2009). Stress and reactivity to daily relationship experiences: How stress hinders adaptive processes in marriage. Journal of Personality and Social Psychology, 97(3), 435–450. DOI: 10.1037/a0015663. PMID: 19686000. Badania obejmowały dane dzienniczkowe od 146 par nowożeńców oraz obserwację 82 par w kolejnych pomiarach na przestrzeni czterech lat. (PubMed)
[2] McNulty J.K., Meltzer A.L., Neff L.A., Karney B.R. (2021). How both partners’ individual differences, stress, and behavior predict change in relationship satisfaction: Extending the VSA model. Proceedings of the National Academy of Sciences, 118(27), e2101402118. DOI: 10.1073/pnas.2101402118. PMID: 34183417. Analiza połączyła dane z 10 badań podłużnych obejmujących 1104 małżeństwa. (PubMed)
[3] Allen T.D., French K.A., Dumani S., Shockley K.M. (2020). A cross-national meta-analytic examination of predictors and outcomes associated with work-family conflict. Journal of Applied Psychology, 105(6), 539–576. DOI: 10.1037/apl0000442. PMID: 31535873. Metaanaliza obejmowała 332 badania, 2733 wielkości efektów i dane z 58 krajów. (PubMed)
[4] Gordon A.M., Cross E., Ascigil E., Balzarini R., Luerssen A., Muise A. (2022). Feeling Appreciated Buffers Against the Negative Effects of Unequal Division of Household Labor on Relationship Satisfaction. Psychological Science, 33(8), 1313–1327. DOI: 10.1177/09567976221081872. Badania obejmowały łącznie 2193 osoby mieszkające z partnerem, w tym 476 par, podczas pandemii COVID-19. (doi.org)
[5] Riedijk L., Aarntzen L., van Veelen R., Derks B. (2024). Gender (in)equality at the kitchen table: A diary study on how parents’ coordination facilitates an equal task division and relationship quality. British Journal of Social Psychology, 63(2), 681–707. DOI: 10.1111/bjso.12698. PMID: 37983753. Badanie obejmowało 1235 codziennych obserwacji zebranych od 157 holenderskich rodziców pozostających w heteroseksualnych związkach. (PubMed)